Coś dla ciała

Zielone Laboratorium – kosmetyki tworzone z pasji i miłości do natury

Witajcie !

W dzisiejszym wpisie pragnę Wam przybliżyć kosmetyki firmy Zielone Laboratorium, która z pasją oraz szeroką wiedzą tworzy wegańskie kosmetyki naturalne do twarzy, ciała i włosów. Dzięki uprzejmości firmy miałam możliwość przetestowania olejku oraz mleczka do ciała. Jeśli jesteście ciekawi moich wniosków lub zastanawiacie się czy kosmetyki wspomnianej marki będą dla Was odpowiednie to koniecznie przeczytajcie ten wpis.

Zanim przejdę do recenzji to na samym początku chciałabym wspomnieć o kilku, w moim przekonaniu, bardzo ważnych kwestiach na temat samej marki Zielone Laboratorium. Często wybieramy jakieś konkretne kosmetyki, ale niewiele wiemy na temat samej firmy która je tworzy. Myślę, że czasami warto trochę poszperać, poszukać informacji dzięki którym nieco lepiej zrozumiemy z czym (i kim) tak właściwie mamy do czynienia. Za tymi wszystkimi kosmetykami od których uginają się nasze łazienkowe półki stoją przecież realni ludzie, którzy je tworzą.

Oto najważniejsze fakty na temat ZL:

– prosty skład produktów oraz użytkownie do ich wytwarzania najwyższej jakości olejów roślinnych, ekstraktów oraz ekstraktów eterycznych ;

– zerowa obecność zanieczyszczeń odzwierzęcych oraz aktywne działanie na rzecz naszych braci mniejszych (5% ze sprzedaży produktów wspiera fundacje opiekujące się zwierzętami w potrzebie) ; brawo! brawo! jeszcze raz brawo!

– przejawiająca się na każdym kroku miłość do przyrody, zwierząt, planety ( np. opakowania pochodzące z recyklingu) ;

– autorskie receptury kosmetyków badane pod względem bezpieczeństwa przez niezależne laboratorium ;

– szeroko pojęta misja firmy w myśl słów Mahatma Ghanti „Bądź zmianą, którą pragniesz ujrzeć w świecie”.

Przyznam że bardzo mi się podoba takie podejście firmy, która nie ukierunkowuje się za wszelką cenę na zysk i nie zapomina o swoich osobistych przekonaniach. W etyczny sposób łączy obie te kwestie.

Recenzję zacznę od mleczko do ciała, które niestety troszkę mnie rozczarowało, ale…na szczęście tylko na chwilę. Kosmetyk zamknięty w plastikowej, przezroczystej buteleczce o pojemności 250 ml z zamknięciem typu klik. Trochę szkoda ponieważ bardziej widziałabym tutaj pompkę, która pozwoliłaby skuteczniej wydobywać optymalną ilość produktu. Szata graficzna raczej skromna, niewyróżniająca się niczym szczególnym, ale myślę że na etykiecie znajduje się absolutnie wszystko co jest nam niezbędne, aby wiedzieć przed zakupem. Mleczko zdobyło moje serce przepięknym zapachem kokosa oraz cynamonu, który pozostawia po sobie „ślad” na skórze na wiele godzin od użycia, rozpieszczając i odprężając przy tym zmysły oraz dając nam poczucie błogiego relaksu. Jeśli tak jak ja jesteście miłośniczkami kokosowych nut to konieczne zwrócicie uwagę na omawiane dziś Body Milk! 🙂

Właściwości pielęgnacyjne mleczka do ciała Zielone Laboratorium:
– nawilżanie
– wygładzanie
– uelastycznianie
– zmiękczanie

Prócz tego zawarty w składzie olej cynamonowy ujędrnia, rozgrzewa i rozjaśnia skórę ciała. Wszystko to o czym wspomina producent jest moim zdaniem spełnione dlatego uważam, że jest to kosmetyk na który warto zwrócić uwagę przy kolejnych zakupach.

Wspominałam że mleczko do ciała na początku mnie rozczarowało. Nie mogę pominąć tego faktu w recenzji i przyznam że przez chwilę przeszło mi przez myśl iż kosmetyk zwyczajnie wyląduje w koszu! Dlaczego? Otóż pierwsze dwie próby jego użycia kończyły nie na moim ciele  zaczerwienieniem i nieprzyjemnym swędzeniem. Byłam w sporym szoku i pomyślałam, że to pewnie uczulenie na któryś składnik. Nawet nie wiecie jak mi było strasznie żal, ale wiedziałam że przecież głową muru nie przebije i mimo że nie mam skóry alergicznej to może w końcu trafiłam na ów alergiczny składnik zawarty akurat w kosmetyku Zielone Laboratorium. Pomyślałam że do trzech razy sztuka i przy kolejnej próbie (miała być ostatnią) postanowiłam użyć mleczka nie na lekko zwilżone wodą ciało, tak jak robiłam wcześniej, ale poczekać i dać skórze dobrze wyschnąć. Bingo! Tu było rozwiązanie. Nie do końca rozumiem czym to jest spowodowane, ale być może mleczko weszło w jakąś interakcję z płynem pod prysznic, który jeszcze nie zdążył wyschnąć na ciele? Nie mam pojęcia, ale bardzo się cieszę że wysypka i swędzenie ustąpiły.

Moja ocena:

7/10

***

Drugi kosmetyk który testowałam to ujędrniająco – wygładzający olejek do ciała (oraz włosów) zawierający w sobie całą gamę drogocennych olejów co pozwala mu być jeszcze bardziej skutecznym.
Olejek jojoba doskonale nawilża i natłuszcza skórę, a także pozwala przeciwdziałać nieestetycznym rozstępom. Nawilżyć i odżywić skórę pomaga także olej migdałowy, a z kolei olej słonecznikowy przeciwdziałania powstawaniu wolnych rodników i działa antyoksydacyjnie.  Kolejny w składzie to olej marchwiowy, który poprawia koloryt skóry nadając jej złocistego odcienia. Ze względu na obecność witaminy A i E kosmetyk spowalnia proces starzenia i chroni skórę przed utratą wody. Olej pomarańczowy łagodzi napięcia nerwowe i stresy, a olej neroli m.in. normalizuje wydzielanie sebum. Produkt natychmiast się wchłania, nie brudzi ubrań i nie pozostawia tłustej, lepiej warstwy.


Same widzicie, że olejek Zielone Laboratorium to creme de la creme wśród olejków, a jego skład tylko to potwierdza. No dobrze, było już o tym co zawiera kosmetyk, ale należy także wspomnieć o tym czego nie posiada. Olejek nie zawiera SLES, SLS, ALS, PEGów, silikonów, olejów mineralnych, parabenów, sztucznych barwników i zapachów oraz podobnie jak wszystkie pozostałe kosmetyki ZL nie był testowany na zwierzętach.
To kosmetyk który pozwoli nam poprawić stan skóry po zimie, z kolei latem pięknie podkreśli jej koloryt nadając złocistej barwy.

Jeśli chodzi o zastosowanie na włosy to tutaj nie mam zdania ponieważ tego nie robię, ale jeśli lubicie olejować włosy to ten kosmetyk z całą pewnością Wam się przyda. Podobnie jak w przypadku mleczka mogę się trochę doczepić do  formy wydobywania samego kosmetyku i zbyt nudnej szaty graficznej, która nie przykuwa wzroku. Ale cała reszta zdecydowanie się obroniła 🙂

Moja ocena:

8/10

Jeśli marzy Wam się domowe SPA to gwarantuje, że w tym przedziale cenowym nie znajdziecie lepszych kosmetyków, które pozwolą Wam umilić sobie ten czas.  Dajcie znać w komentarzach czy miałyście coś z firmy Zielone Laboratorium oraz jakie macie wobec niej odczucia.

Buziaki,

Martini Cosmetics :*

4 thoughts on “Zielone Laboratorium – kosmetyki tworzone z pasji i miłości do natury

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *