Coś dla ciała

Płynne Złoto Orientu – aromatyczny eliksir do ciała VANILA Natural Blends

Witajcie!

Dziś przychodzę do Was z recenzją aromatycznego eliksiru do ciała Złoto Orientu firmy VANILA Natural Blends. Olejek ze względu na swoje odżywcze właściwości pożądany jest przez cały rok, a teraz w okresie jesienno – zimowym szczególnie mocno. Czy warto się w niego zaopatrzyć? Co w nim pokochałam, a czym mnie zniechęca? Czy to eliksir z prawdziwego zdarzenia czy tylko z nazwy? Jeśli nurtuje Was któregokolwiek z tych pytań to zapraszam do dalszej recenzji.
Bogato ożywczy eliksir to tak naprawdę jeden z dwóch  kosmetyków z serii Złoto Orientu ponieważ dostępny jest również aromatyczny balsam. Oprócz tego firma oferuje pozostałe produkty do pielęgnacji ciała w tym także odżywcze masła i peelingi. Ale wracając do eliksiru to należy podkreślić, że produkt o pojemności 100 ml znajduje się w szklanej buteleczce z pepitką, a na czerwono – bordowej etykiecie mamy dokładnie opisany skład, zastosowanie oraz sposób użycia, a więc wszystko to co jest nam potrzebne wiedzieć. I tutaj już na wstępie muszę podzielić się swoim lekkim rozczarowaniem. Nie od dziś wiadomo, że generalnie szkło jako forma przechowywania czy to kosmetyków, czy napojów, a nawet octu jest dużo korzystniejszym wyborem niż plastik. Absolutnie tego nie podważam. Natomiast w przypadku tego kosmetyku, gdybym wcześniej nie wiedziała czym jest i do czego służy to bardziej wzięłabym go za olejek do twarzy aniżeli ciała. Po pierwsze  niezbyt duża pojemność 100 ml sprawdzi się zdecydowanie bardziej jako dodatek do balsamu. Kilka kropli wymieszane z ulubionym balsamem z całą pewnością ma rację bytu. Natomiast smarując nim codziennie całe ciało (lub 2 razy jak zaleca producent) raczej dość szybko spowoduje jego zużycie. Za szybko. Chyba, że mówimy o wybranych partiach ciała np ręce i dekolt? Wtedy jest to jeszcze do zaakceptowania.  Po drugie zamiast pepitki widziałabym tu może jakiś atomizer? Sama nie wiem, ale coś mi tu nie do końca z tym opakowaniem pasuje. Oczywiście jest to opinia subiektywna i moja własna, ale przecież o to w recenzji chodzi żeby zwracać uwagę na swoje spostrzeżenia;)  Jeśli chodzi o zapach to tutaj nie mam żadnych uwag, ogólnie czuć w nim siłę orientu, pewną dzikość, egzotykę dalekiej krainy. Wprowadza to w fajny stan ukojenia, odprężenia i przenosi nas w inny zakątek świata. Zapach orientu pozostaje z nami na dłużej ponieważ pięknie wtapia się w skórę i otula nas swoim bogactwem niemal  przez cały dzień. Dla pewnych osób zapach olejku może się wydawać ciut za ciężki, zbyt dominujący – bo zresztą taki troszkę jest. Ale mnie to zdecydowanie odpowiada.
Bogato odżywczy eliksir do ciała Złoto Orientu rozpieszcza zmysły zapachami słonecznych ogrodów Dalekiego Wschodu. Rozkoszuj się wibrującymi aromatami krzewów cytrusowych, słodyczą kwiatów ylang ylang i głębokim, balsamicznym dopełnieniem olejku paczuli. Organiczne oleje ze słodkich migdałów, krokosza i jojoba natłuszczają skórę i zabezpieczają ją przed nadmierną utratą nawilżenia. Olej z marchewki dzięki wysokiej zawartości beta-karotenu neutralizuje wolne rodniki, opóźnia procesy starzenia i nadaje skórze słonecznie-złoty koloryt. Dodatek witaminy E wzmacnia właściwości przeciwstarzeniowe. Stosuj 1-2 razy dziennie na oczyszczoną skórę samodzielnie lub jako dodatek do balsamu.
Nazwa eliksir kojarzy mi się z magicznym cudotwórczym produktem, który jest dobry na wszystko i który w mig uleczy nasze bolączki. VANILA jak dla mnie raczej namiastką, (ale bardzo dobrą namiastką) takiego prawdziwego eliksiru piękna. Mnie osobiście kosmetyk nie rzucił jakoś szczególnie na kolana co nie zmienia faktu, że warto się w niego zaopatrzyć chociażby ze względu na naturalny skład i wszelkie dobra które w sobie kryje. Mowa tutaj chociażby o olejach z migdałów, krokosza czy jojoby, które mają za zadanie ochronić skórę przed wysuszeniem. Witamina E chroni przed wczesnym starzeniem, które przecież każda z nas chce opóźnić w czasie. Pomaga w tym również olej z marchwi, który dodatkowo wyrównuje koloryt skóry nadając jej złocistej poświaty. Przy systematycznym stosowaniu najbardziej u siebie zauważyłam zdecydowanie bardziej miękką i nawilżoną skórę oraz subtelną poprawę jej koloru.

Eliksir Złoto Orientu nie jest może jakimś kosmetykiem wybitnie rewolucyjnym, ale z pewnością ma swój orientalny, a przez to także bardzo oryginalny charakter, naprawdę bogaty skład i niezłą skuteczność w walce o zachowanie piękna naszej skóry. Mimo kilku niedociągnięć, mniej lub bardziej istotnych, gorąco Wam polecam zapoznać się z asortymentem bogactwa natury, które kryją w sobie kosmetyki VANILA Natural Blends.

Buziaki,
Martini Cosmetics :*

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *