Makijaż

Lovely Curling Pump Up – mascara którą blogosfera się jara ;)

Witajcie !

Jak zapewne wiecie nie tak dawno wszystkie kobiety zelektryzowane informacją o promocji – 49% w drogeriach Rossmann wyruszyły na „łowy” 🙂 Tusz do rzęs, który Wam dziś zrecenzuję jest przeze mnie zakupiony wiosną na promocji -49%. Kupiony właśnie dzięki Wam – drogie blogerki ponieważ zachęcona bardzo pozytywnymi opiniami o maskarze Lovely Curling Pump Up –  sprawdziłam, pokochałam!!! Na obecnej promocji w drogeriach Rossmann wiedząc już co się mogę po niej spodziewać zakupiłam kilka sztuk na zapas 🙂 Dlaczego NAPRAWDĘ warto mieć ją w swojej kosmetyczce? Przeczytajcie dzisiejszy wpis, a wszystko będzie jasne 😉

Maskara Lovely należy do grona kosmetyków z tak zwanej niższej półki. Jej cena to 11 zł za 8 ml pojemności, a więc nie oszukujmy się – niewiele. Żółte, jaskrawe opakowanie i turkusowe napisy zdecydowanie przykuwają uwagę klientek drogerii. Dodam, że napisy po miesiącu używaniu nadal są na swoim miejscu, a jak wiadomo z tym różnie bywa nawet wśród drogich maskar. Silikonowa szczoteczka jest lekko wygięta co w praktyce pozwala uzyskać efekt podkręconych, uniesionych rzęs. Bardzo fajnie się jej używa, a jej długość oraz grubość nie brudzi oka tak jak robią to niektóre szczoteczki. Ilość tuszu, którą nabiera zawsze jest odpowiednia czyli nie za dużo nie za mało 😉 Jeżeli któraś kobieta mi powie, że za 11 zł nie można kupić porządnej maskary to przysięgam, że kupię jej Lovely i powiem „załóż się o stówę” 😉 Jestem przekonana, że ta maskara będzie wśród moich ulubieńców roku! A czy na pierwszym miejscu podium? Tego jeszcze nie wiem, ale na pewno w pierwszej trójce.

32

Maskara jest bardzo znana w blogosferze i myślę, że nie ma sensu jakoś szczególnie dużo się o niej rozpisywać. Wydaje mi się, że każda z Was ją zna – osobiście lub ze słyszenia. Przedstawie Wam tylko moje subiektywne obserwacje oraz gorąco zachęcę wciąż jeszcze niezdecydowane babeczki do jej zakupu, naprawdę WARTO! Jakość zupełnie nie jest adekwatna do ceny. Dla niedowiarków może się to okazać mylące. A o to zalety maskary, które zauważyłam po zużyciu kilku sztuk:

Plusy

– widoczny efekt podkręconych, uniesionych rzęs

– brak osypywania się

– trwałość przez cały dzień

– brak efektu sklejania oraz robienia „pajęczych łapek”

– bardzo wygodna i praktyczna szczoteczka

– odpowiednia konsystencja (nie za rzadka i nie zbyt gęsta)

– intensywna czerń

– śmiesznie niska cena nieadekwatna do wysokiej jakości

– łatwość w usuwaniu przy demakijażu oczu

– brak skutków w postaci podrażnienia i uczulenia

Dodam jeszcze, że super się nią buduje efekt wow, ponieważ pierwsza warstwa daje nam raczej bardziej delikatny i naturalny efekt, a druga i kolejna pozwala uzyskać efekt bardzo wyrazistych rzęs!

Jeśli chodzi o minusy to jest nią zdecydowanie słaba wydajność 🙁 Niestety, ale maskara bardzo szybko traci swoją przydatność z powodu wysuszenia. Właściwie to już po ok 2,5 tygodniach od otwarcia i codziennego używania zaczyna wysychać 🙁 Jest to dosyć poważny minus biorąc pod uwagę wydajność droższych tuszy. Ja jednak mimo tej jakże sporej wady nadal uważam, że jest to jeden z najlepszych tuszy do rzęs jaki miałam w życiu. Cena i efekt jaki daje rekompensuje niedociągnięcia.

4 5

Podsumowując: maskara Lovely jest wyjątkowa i jedyna w sowim rodzaju, a te wszystkie ochy achy, które czytałam na Waszych blogach okazały się prawdą 🙂 Jestem z niej bardzo zadowolona i na następnej promocji kupię chyba z 10 sztuk haha 😉 Przyłączam się do grona jej zwolenniczek i również polecam.

Moja ocena: 9+/10

Buziaki :*

Martini Cosmetics

Zobacz również:

2 thoughts on “Lovely Curling Pump Up – mascara którą blogosfera się jara ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *