Makijaż

Krótki opis podkładów znanych dla tych wciąż niezdecydowanych – przegląd wybranych podkładów do twarzy cz. 2

Witajcie!

Dziś druga część przeglądu podkładów do twarzy, na które moim zdaniem warto zwrócić uwagę wybierając coś do swojej kosmetyczki.

Astor Mattitude nie trzeba nikomu specjalnie przedstawiać. Ja mam do niego wyjątkowy sentyment ponieważ był to mój pierwszy „poważny” podkład. Pamiętam kiedy go zakupiłam na I roku studiów i o dziwo po około dwóch – trzech miesiącach jego systematycznego używania moja cera zmieniła się o 180 stopni! Jak większość nastolatek borykałam się z trądzikiem, może nie bardzo uporczywym, ale jednak. I to właśnie ten podkład przywrócił moją cerę do obecnego stanu – czyli absolutnie zadowalającego. Nadal z chęcią sięgam po Astor Mattitude 🙂 W tej chwili kupuję tzw. HD, kiedyś tego nie było, ale nie widzę różnicy w obu wersjach. Z HD czy bez jest super. Ale dość tej prywaty 🙂 Przejdźmy w końcu do konkretów.

Opis produktu:

„Matujący podkład Mattitude HD zwalcza błyszczenie skóry – cera wygląda idealnie nawet w dużym powiększeniu i jakości HD. Skóra jest matowa, a pory i niedoskonałości – niewidoczne!
• Wyrównane, matowe, naturalne wykończenie
• Matowa skóra do 16h
• Lekka, beztłuszczowa, żelowa formuła
• Pełne dopasowanie do odcienia skóry przez 16h”.

Pojemność: 30 ml
Cena: ok 30-40 zł
Dostępny w 6 odcieniach, mój to nr 005 czyli beż.

Podkład charakteryzuje się niesamowitą lekkością, satynową konsystencją i doskonałym matowieniem. Prawdę mówiąc jeżeli chodzi o mat to do tej pory nie znalazłam nic lepszego. Jest nieziemski! Podkład, który idealnie sprawdza się na lato, wg mnie to taki trochę mocniejszy krem BB. Posiada pompkę, która ułatwia aplikację. Niestety krycie ma bardzo słabe (dla mnie wystarczające) przez co nie ma mowy o efekcie maski. Jednakże dla osób szukających w podkładzie matu i krycia jednocześnie Astor Mattitude się nie sprawdzi.

Plusy:
– trwały mat
– lekkość, satynowe wykończenie
– niska cena
– wygodna buteleczka z pompką
– naturalny efekt (make up no make up)
– nawilżenie
– dostępność

Minusy:
– słabe krycie
– średnia trwałość
– słaba gama kolorów dla śniadych karnacji

Moja ocena: 7+/10

Kolejny podkład to Max Factor Facefinity All Day Flawless 3 w 1.

Opis produktu:

„Podkład Face Finity All Day Flawless 3 w 1 trzyma się tak długo, jak baza pod makijaż, ukrywa niedoskonałości, jak korektor, a podkład w płynie z filtrem SPF 20 nadaje perfekcyjny efekt wykończenia.
• Nieskazitelne wykończenie makijażu, które trwa przez cały dzień
• Baza pod makijaż ułatwia przyczepność
• Korektor ukryje niedoskonałości i zapewni nieskazitelny wygląd Twojej skórze”.

Cena: ok 50-60 zł
Pojemność: 30 ml
Gam 5 kolorów, mój to nr 80

Buteleczka prawie identyczna jak w Miracle Match tej samej firmy, czyli szklana wyposażona w dozator z pompką, zamykana przezroczystym korkiem z tworzywa. Szklane opakowanie pozwala nam na kontrolowanie ilości podkładu. Max Factor Facefinity cechuje się bardzo dobrą wydajnością, przyzwoitym kryciem, a dodatkowo posiada filtr SPF 20. Nie do końca widzę zastosowanie tego filtra ponieważ wydaje mi się, że podkład jest jednak trochę za ciężki na lato. Na wiosnę nie, ale w upały się nie sprawdza. O ile w chłodniejsze dni nie powoduje świecenia cery i pozostawia matowe wykończenie o tyle latem mam z nim troszkę pod górkę. Błyszczenie nie jest nachalne, ale właśnie szczególnie latem można zauważyć, że podkład zwyczajnie czuć na twarzy. Podkład fajnie równo się rozprowadza i palcami i pędzelkiem.  Gąbką niestety nie wiem. Utrzymuje się wystarczająco długo na skórze, nie narzekam na jego trwałość.

Plusy:
– dostępność
– trwałość
– dobre krycie
– dość dobry mat
– wydajność
– praktyczne opakowanie
– dopasowanie się co cery

Minusy:
– możliwość podkreślania suchych skórek
– ciężki na lato
– słaba gama kolorów
– możliwość ciemnienia na twarzy

Moja ocena: 6+/10

13

Podkład o którym również pragnę napisać kilka słów to kolejna propozycja od Max Factor  – Lasting Performance.

Mam dosyć mieszane uczucia odnośnie tego podkładu. Właściwie wręcz niezręcznie pisać mi o nim coś negatywnego bo wiem, że podkład generalnie cieszy się popularnością wśród kobiet i ma dosyć dobre opinie. Na początku i mnie wydawał się być trawionym zakupem, używałam go dosyć długo w różnych porach roku, w różnych pogodach itd. Przekonał mnie do siebie dobrym matowieniem oraz odpowiednim kryciem. Ale z czasem zauważyłam, że zaczął mi bardzo wysuszać cerę. Dodatkowo doszły jakieś nieciekawe placki na twarzy i rolowanie. Nie pomogły żadne bazy i kremy, które dałyby mu bardziej tłuste podłoże, żeby tak nie podkreślał suchych skórek. Z czasem oddałam go mojej mamie, której w miarę przypadł do gustu, ale też bez ochów achów. Dodam, że podkład ciemnieje na twarzy w ciągu dnia. Jest to do zaakceptowania bo efekt tego nie był jakoś bardzo widoczny. Opakowanie też jest średnio trafione, jakoś jednak cenie sobie te z dozownikiem. Max Factor Lasting Performance u mnie się nie sprawdził mimo, że na początku myślałam iż „zaprzyjaźnimy” się na dłużej. Szkoda. Ale nie skreślałabym go na Waszym miejscu bo wiem, że u wielu osób sprawdza się idealnie. Także mimo wszystko go polecam.

Opis produktu:

„Podkład Lasting Performance to doskonałe właściwości kryjące, których efekt długo utrzymuje się na skórze.
• Długotrwała formuła, utrzymująca się aż do 8 godzin
• Bezzapachowy, odpowiedni dla skóry wrażliwej
• Odporny na ścieranie, dzięki czemu nie pozostawia śladów w kontakcie z ubraniami
• Nie zatyka porów”.

8 odcieni do wybory, mój 109
Cena: 35-45 zł
Pojemność: 30 ml

Plusy:
– krycie (dosyć dobre)
– mat
– szeroka gama kolorów
– dostępność

Minusy:
– opakowanie
– słaba trwałość
– ciemnienie na twarzy
– podkreślanie zmarszczek i suchych skórek
– jedne kobiety go kochają inne nienawidzą;)

Moja ocena: 4/10

12

I ostatni podkład, który opiszę to Bourjois Flower Perfection. W pierwszym wpisie wspominałam, że ten podkład to mój the best of the best 🙂  Nie będę się znów powtarzać i powielać tych wszystkich komplementów odnośnie BFP, odsyłam Was to pierwszego postu. A dziś dodaje tylko podstawowe info o podkładzie.
Cena: ok 55-70 zł
Pojemność: 30 ml

Opis produktu:

„Dzięki ultralekkiej formule fluidu, podkład Flower Perfection przedłużający młodość skóry, wyrównuje koloryt skóry i tuszuje. Jedwabista konsystencja nadaje skórze niesamowitą miękkość. A ponieważ piękna cera wymaga ochrony, dodano filtr SPF 15, aby ochronić młodość komórek.Gładka i piękna cera – taki efekt będzie trwał aż przez 16 godzin. Wzbogacono go w wyciąg z dzikiej azalii, który jest odporny na najbardziej ekstremalny klimat i ceniony za jego właściwości regeneracyjne.Formuła podkładu Flower Perfection przedłużająca młodość skóry jest chroniona przez szklany flakon”.

„Podkład wygładzający i upiększający cerę do 16 godzin! Nie wyczuwa się go na skórze, niedoskonałości są zatuszowane, bez efektu maski. Podkład zawiera zintegrowany aplikator i gąbeczkę dopasowującą się do kształtu twarzy. Łatwy w aplikacji, dzięki czemu osiągnie się gładką skórę o równym kolorycie. Formuła zawiera filtr SPF 15 oraz wyciąg z kwiatu dzikiej azalii, który jest odporny na ekstremalne warunki klimatyczne. Efekt: skóra zachowuje młody wygląd na długo. Testowany pod kontrolą dermatologiczną”.

6 kolorów do wyboru, posiadam nr 55 (ciemny beż)

Plusy:
– naturalna gama odcieni
– bardzo dobre krycie
– przyjemna konsystencja
– ładny zapach
– wydajność
– trwałość
– wygodna buteleczka

Minusy:
– wykończenie pół matowe
– niepraktyczna gąbka w zestawie
– ciężki na lato

Moja ocena: 9/10

To by było na tyle 🙂 A jakie Wy macie doświadczenia z tymi podkładami? Które z nich Was zawiodły, a które możecie z czystym sumieniem polecać innym kobietom? Piszcie! 🙂

Buziaki,

Martini Cosmetics :*

Zobacz również:

2 thoughts on “Krótki opis podkładów znanych dla tych wciąż niezdecydowanych – przegląd wybranych podkładów do twarzy cz. 2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *