Makijaż

Pomadki Essence – esencja koloru

Witajcie !

Dziś o pomadce do ust firmy do której coraz bardziej się przekonuję! Szminki Essence dopiero poznaję, ale ta która kiedyś wpadła w moje ręce absolutnie przekonała mnie do zakupienia kolejnych 🙂  Dziś napiszę Wam kilka zdań o pomadce Essence Longlasting Lipstick na przykładzie koloru nr 12 Blush My Lips.

OD PRODUCENTA:

„Pomadka zapewni twoim ustom intensywny kolor przez kilka godzin bez konieczności poprawki. Jej lekka, kremowa formuła daje uczucie przyjemnego komfortu i ubiera usta w dziesięć niezapomnianych odcieni. Bez trudu znajdziesz wśród nich swój wymarzony kolor – od jasnego różu poprzez intensywną czerwień i spokojną jagodę do subtelnych odcieni nude. Logo essence na pomadce oraz matowe opakowanie z kolorowym pierścieniem w odpowiadającym kolorze zdecydowanie przyciągają uwagę!”

SKŁAD:

RICINUS COMMUNIS (CASTOR) SEED OIL, ETHYLHEXYL PALMITATE, POLYBUTENE, OCTYLDODECANOL, CANDELILLA (EUPHORBIA CERIFERA) WAX, POLYETHYLENE, MICA, DISTEARDIMONIUM HECTORITE, PENTAERYTHRITYL TETRA-DI-T-BUTYL HYDROXYHYDROCINNAMATE, PARFUM (FRAGRANCE), CI 15850 (RED 7 LAKE), CI 19140 (YELLOW 5 LAKE), CI 42090 (BLUE 1 LAKE), CI 77491 (IRON OXIDES), CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE).

POJEMNOŚĆ:

3,8 g

CENA:

ok 10 zł

MOJA OCENA:

7/10

5

Czego każda z nas oczekuje od pomadki do ust? Na pewno trwałości – aby pozostała na ustach bez częstych poprawek, napigmentowania koloru – aby był soczysty i uwydatniał kształt naszych ust, korzystnej ceny – to wiadomo 😉 , dużego wyboru kolorów – ponieważ jeśli jeden odcień nam spasuje to pewnie chętnie sięgniemy po drugi, trzeci i kolejny o ile będziemy miały do wyboru duży asortyment odcieni. Myślę, że PRAWIE wszystkie te zalety posiada w sobie pomadka Essence. Prawie bo niestety jej trwałość jest średnia tzn nie jakaś tragiczna, ale mogło być ciut lepiej. Pierwszym odcieniem, który zakupiłam był kolor nr 12 (widoczny na zdjęciach). Zależało mi na dobraniu szminki do małej czarnej, a jako że nie chciałam wybrać „oczywistej” czerwieni tak więc padło na nr 12 czyli taka fuksja nie fuksja, która na zdjęciu wygląda bardziej na malinę:/

Kolor idealny na wieczór i na większe wyjście. Chyba raczej zbyt intensywny na co dzień, chyba że skupi na sobie całą uwagę to znaczy, że oczy pozostawimy tylko delikatnie wytuszowane. Wtedy i owszem kolor do nałożenia także na co dzień. A jeśli szukacie czegoś subtelniejszego, mniej wyrazistego to naprawdę jest w czym wybierać ponieważ asortyment kolorów jest szeroki 🙂

9

7

6

Plusy:

– spora gama kolorów

– niska cena

– kremowe, delikatnie połyskujące wykończenie

– uczucie nawilżenia

– eleganckie opakowanie

– wydajność

Minusy:

– słaba trwałość która wymaga poprawek

– chemiczny zapach

Buziaki :*

Martini Cosmetics

Zobacz również:

3 thoughts on “Pomadki Essence – esencja koloru

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *