Coś dla ciała

Domowe SPA z użyciem kosmetyków Kanu Nature

Witajcie!
Domowe SPA w zaciszu własnej łazienki to w dzisiejszych, wciąż pędzących czasach pomiędzy pracą, a domen, często jedyna chwila na wyciszenie, zatrzymanie i ukojenie zmysłów. Brzmi trochę jak slogan, ale tak szczerze która z nas nie sięga wtedy po ulubioną książkę, lampkę wina, zapachowe świece – prosząc w myślach o to aby ta chwila trwała wiecznie? 🙂 Domowe SPA to nie tylko chwila relaksu dla umysłu ale również, a może przede wszystkim, dla naszego ciała. W dzisiejszym wpisie poznacie kosmetyki firmy Kanu Nature – idealnie nadające się na tę okoliczność i będące wspaniałą ucztą dla naszych zmysłów z powodu pięknych zapachów, które wprowadzają nas w stan błogości.

Na wstępie muszę przyznać, że jest mi trochę wstyd ponieważ firmę Kanu Nature kojarzę, no właśnie kojarzę, a okazuję się, że jest to – jak się sama zresztą określa – prawdopodobnie jedna z najstarszych firm w Polsce produkująca naturalne i wegańskie kosmetyki, której początki sięgają lat 90. Aż strach pomyśleć ile jeszcze jest przez nas nieodkrytych takich pięknych firm z tradycjami, bogatym składem i asortymentem. Warto podkreślić, że na początku produkty Kanu Nature były dostępne wyłącznie dla klientów profesjonalnych salonów SPA czy też ośrodków masażu. Dopiero z czasem firma otwarła się również na sprzedaż detaliczną i dzięki temu możemy cieszyć się jej asortymentem do dziś dnia. Warto zauważyć, że wszystkie kosmetyki są wytwarzane ręcznie ze starannie wyselekcjonowanych składników w ten sam sposób praktycznie od początku jej istnienia.

***

W dzisiejszym wpisie przedstawię Wam 3 kosmetyki, które z całą pewnością pokochacie tak mocno jak ja. Nie mam co do tego absolutnie żadnych wątpliwości ! 🙂 Na pierwszy ogień idzie ujędrniająco – odżywcza maska do ciała o zapachu mango. 200 ml treściwego, białego kremu odnajdziemy w minimalistycznym, białym słoiczku dodatkowo zabezpieczonym w kartonowe pudełko. Srebrne wieczko nadaje szyku i elegancji. W ogóle już od jakiegoś czasu zauważyłam, że bardziej zaczęły do mnie przemawiać stonowane, powściągliwe opakowania produktów, aniżeli te kolorowe i krzykliwe, które czasem ukazują przerost formy nad treścią. Połączenie złota, srebra, bieli i czerni to nie tylko w kosmetyce chyba moje ulubione kolory. Wracając do tematu. Krem ma lekką, niezbyt gęstą konsystencję, która bosko pachnie owocami mango dającymi o sobie znać jeszcze przez wiele godzin. Do tego bardzo szybko i bez problemu się wchłania nadając naszej skórze natychmiastowej gładkości. Używam go wieczorem, od czasu do czasu również rano, ponieważ fajnie mnie nastraja na resztę dnia dodając energii i optymizmu. Mam takie wrażenie, że jest właśnie pewna grupa kosmetyków czy też perfum, które potrafią odprężyć, wywołać uśmiech na twarzy i jakoś tak z optymizmem rozpocząć dzień tudzież tydzień. Masło Kanu Nature jest jednym z nich. Za 69 zł otrzymujemy całe spektrum drogocennych dla ciała składników aktywnych:
– olej z pestek winogron
– masło kakaowe
– masło shea
– alantoina
– ekstrakt z orzecha włoskiego
– ekstrakt z aloesu
– ekstrakt z kasztanowca
– ekstrakt z bluszczu
– olej arganowy
Drugim kosmetykiem jest topowy produkt firmy Kanu Nature czyli olejek kąpielowy z prawdziwym kwiatem ukrytym w środku buteleczki! Posiadam wersję różaną i przyznam, że już dawno żaden kosmetyk  pod względem wizualnym nie wywarł na mnie takiego wrażenia. Bardzo ciekawa i oryginalna prezentacja produktu, który idealnie nadaje się na prezent. Seria cudownych olejków do kąpieli z żywym kwiatem to zdecydowanie znak rozpoznawczy firmy. Aktualnie producent oferuje aż 7 olejów: jaśmin, jodła syberyjska, lawenda i drzewo sandałowe, monoi de tahiti, pomarańcza i cynamon, zielona herbata oraz róża. Już mam w planach zakupienie wersji mixu pomarańczy i cynamonu, który będzie wspaniale współgrał z zapachami zbliżających się świąt. Wersja którą posiadam czyli różana podobnie jak pozostałe olejki to 250 ml produktu w plastikowej buteleczce. Cena 37, 20 zł. Przyznam, że miałam trochę problem z jego odkręceniem i zapewne bez silnego mężczyzny u boku mogłoby się nie obejść 😉  Jak przystało na olejek produkt jest tłusty i treściwy. Kilka kropli dodanych do kąpieli tworzy niesamowity, zmysłowy, wręcz magiczny klimat i mam wrażenie, że otula mnie dosłownie tysiące kwiatków. Zapach świeżych róż unosi się w całej łazience do tego stopnia, że wychodzę z wanny dopiero kiedy woda jest już prawie zimna. Uwierzcie, że kto raz spróbuje kąpieli z tym olejkiem przepadnie i będzie chciał już tylko dosłownie leżeć i pachnieć 🙂 Olejek różany pięknie wygląda, cudownie pachnie ale w myślach pewnie spytacie co z jego działaniem. Głównie właściwości to odżywienie, regeneracja, natłuszczanie i wydobycie naturalnego blasku z naszej matowej, szorstkiej i poszarzałej skóry. Nałożenie balsamu po kąpieli w olejku Kanu Nature tak naprawdę przestaje obowiązywać ponieważ na skórze pozostaje lipidowa warstwa, która zapewnia dogłębne zmiękczenia i nawilżenie skóry całego ciała. Jeśli szukacie prawdziwego, do tego wegańskiego olejku, który Was zachwyci i oczaruje to z całego serca polecam Kanu Nature. Dla mnie jest to produkt na miarę odkrycia roku, który z pewnością na mojej osobistej liście hitów znajdzie się na podium!
Ostatnim kosmetykiem firmy Kanu Nature, który pragnę Wam nieco przybliżyć jest peeling do ciała grejpfrut z żurawiną. I tutaj również dostępne są różne warianty do wyboru m.in. limonka z algami, zielona herbata z rumiankiem czy mango z nagietkiem. Po otwarciu wieczka na pierwszy plan wysuwa się intensywny, aromatyczny zapach podobnie jak chyba we wszystkich kosmetykach Kanu Nature. Zdecydowanie bardziej wyczuwam tutaj grejpfruta aniżeli żurawinę. Jeśli chodzi o konsystencję to przy pierwszym kontakcie może nieco zdezorientować ponieważ na wierzchu jest wyjątkowa oleista. Druga warstwa to faza solna, która dopiero po dokładnym wymieszaniu stanowi właściwą formę do nałożenia na ciało. Peeling sam w sobie jest drobnoziarnisty dzięki czemu nie ma możliwości zrobienia sobie nim krzywdy. Drobinki dokładnie usuwają martwy naskórek, uelastyczniają oraz odżywiają skórę dzięki witaminom które posiada żurawina. Peeling o pojemności 350 g kosztuje  54, 50 zł. Przyznam, że z całej trójki mnie osobiście jakoś najmniej przypadł do gustu. Uważam, że jest to naprawdę dobry kosmetyk, ale maski do ciała i kwiatowych olejków już chyba nic nie jest w stanie przeskoczyć. A może się zdziwię, kto wie ? 😉

Wszystkie produkty Kanu Nature są do kupienia oczywiście na stronie producenta. Oprócz tego można je również odnaleźć w przeróżnych drogeriach internetowych lub od niedawna także w drogeriach Douglas. Jeśli będziecie poszukiwać prezentu pod choinkę dla mamy, przyjaciółki czy dla samej siebie to koniecznie zerknijcie na kosmetyk Kanu Nature. Naprawdę warto! Polecam.

Buziaki,

Martini Cosmetics :*

2 thoughts on “Domowe SPA z użyciem kosmetyków Kanu Nature

    1. Jeśli chodzi o wyżej opisaną trójkę kosmetyków Kanu Nature to tak jak wspominałam różany olejek do kąpieli będzie na tę okazję idealny. W ogóle kosmetyki firmy są naprawdę zachwycające 🙂 Polecam również produkty firmy BingoSpa oraz FitoSpa. O tych drugich będzie za około miesiąc recenzja na moim blogu. Tak więc zapraszam. Pozdrawiam serdecznie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *