Pielęgnacja twarzy

Avon vs Mixa – porównanie

Witajcie !

Dziś kolejny wpis dotyczący pielęgnacji twarzy, a dokładniej jej oczyszczaniu. W związku z tym mam przyjemność przedstawić Wam kosmetyki, które w ostatnim czasie testowałam. Dziś kilka słów o emulsji do mycia twarzy z białej herbaty Oriental Radiance Planet Spa z Avon oraz o płynie micelarnym od Mixa. Czy przypadły mi do gustu? Czy warto je mieć w swojej łazienkowej szafce? Odpowiedź znajdziecie poniżej 😉

Emulsja przywracająca równowagę skóry jest dostępna w katalogu Avon już bardzo długo, natomiast ja sięgnęłam po nią z chęci wypróbowania czegoś do twarzy właśnie z dawno nie testowanej przeze mnie firmy Avon, którą zaczęłam nieco zaniedbywać. Krótko mówiąc zatęskniłam za samą firmą stąd mój wybór 🙂 Zaczynamy jak zawsze od dokładnego opisu i obietnic producenta,

OD PRODUCENTA:

„Emulsja w żelu głęboko oczyszcza skórę, zmniejszając widoczność porów oraz usuwając makijaż. Przywraca równowagę skórze. Biała herbata jest znana ze swoich właściwości antyoksydacyjnych, nadając skórze zdrowy i młody wygląd. Testowana klinicznie i dermatologicznie. Jak stosować: Stosuj rano lub wieczorem. Delikatnie rozprowadź na zwilżonej skórze. Dokładnie spłucz letnią wodą. Osusz twarz suchym, miękkim ręcznikiem”.

SKŁAD:

Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl, Hydroxysultaine, Glycerin, PEG-120 Methyl Glucose Dioleate, Lauramidoprophyl Betaine, Cocamide Mea, PPG-12-Buteth-16, Parfum, Imidazolidinyl Urea, Methylparaben, Disodium Edta, Benzophenone-4, Polyquaternium-2, Camellia Sinensis  Extract, Phenoxyethanol, Carmel.

POJEMNOŚĆ

150 ml

CENA:

8 -10 zł

3

Mam parę zastrzeżeń do kilku rzeczy, a mianowicie do składu; wyciąg z białej herbaty (Camellia Sinensis Extract) jest tylko w śladowych ilościach i generalnie za dużo tu chemii. Po drugie po umyciu nim twarzy nie czuję równowagi, a tylko uczucie ściągnięcia skóry. Z kolei  rano moja cera jest jakby bardziej tłusta, oleista. Nie podoba mi się ten efekt, który jest dość… dziwny. Najpierw matowa, ściągnięta cera, potem efekt błyszczenia! Natomiast oczyszczanie jest na wysokim poziomie więc za to plus. Jeśli chodzi o kwestie zmniejszania widoczności porów to niestety nie potrafię tego określić ponieważ nie mam z  tym większych problemów.

Bezbarwna emulsja jest wydajna, poręczna, wygodna w użyciu i w moim odczuciu bardzo estetyczna. Dozownik pozwala nam wydobyć odpowiednia ilość produktu. Zapach jest taki trochę trawiasty 🙂 Typowa woń skoszonej trawy. Ogólnie na tak. Nie czuję żadnej chemii i po zapachu mam wrażenie, że to kosmetyk w stu procentach naturalny co niestety nie jest prawdą. Cena jest bardzo przystępna. Uwaga na oczy! Po dostaniu się do nich płynu strasznie szczypią!

2

Kosmetyk Planet Spa był swojego czasu dostępny jako żeldo mycia twarzy. Teraz ma zmienioną nazwę na emulsję, natomiast skład i właściwości wciąż pozostały te same. Musicie przyznać, że jest to trochę robienia klientki w balona? Żel i emulsja to zupełnie dwie inne postacie kosmetyków pielęgnacyjnych!

Według mnie Avon to niczym nie wyróżniający się ŻEL do twarzy, który średnio radzi sobie z oczyszczaniem okolic oczu oraz z przywracaniem równowagi cerze. Na pewno nie wyląduje w koszu ale myślę, że był to mój jednorazowy zakup. Właściwie to nie wiem dla jakiej cery mogę go polecić ponieważ tak jak pisałam na początku najpierw pojawia się efekt ekstra matu wręcz ściągnięcia cery, a potem (może tylko u mnie) cera zaczyna się świecić. Ten kosmetyk to dla mnie zagadka i mam co do niego dosyć mieszane uczucia. Posiada kilka zalet, ale i kilka wad dlatego ocena musi pozostać adekwatna.

MOJA OCENA:

5/10

Płyn micelarny Mixa to kolejny przeciętniak , który również mnie nie zachwycił. Zacznę od tego, że dostałam go jako gratis do zakupów i niestety nie jest dopasowany do mojej cery czyli mieszanej. Płyn micelarny jest raczej skierowany do posiadaczek cery suchej, wrażliwej. Dlatego oceniając go starałam się skoncentrować głównie na jego skuteczności w usuwaniu makijażu.

OD PRODUCENTA:

„Płyn micelarny do demakijażu optymalna tolerancja to preparat, który idealnie nadaje się do demakijażu skóry bardzo wrażliwej i reaktywnej. Niezwykła formuła zawiera micele, które umożliwiają usunięcie makijażu i zanieczyszczeń bez potrzeby pocierania. Twarz i powieki są skutecznie oczyszczone z makijażu. Wrażliwa skóra jest odświeżona i ukojona. Fizjologiczne pH 5,5, identyczne z pH skóry. Płyn wzbogacony kojącym pantenolem, znanym z właściwości łagodzących”.

SKŁAD:
Aqua/Water,  Hexylene Glycol, Glycerin, Poloxamer 184, Dihydrocholeth-30, Disodium Cocoamphodiacetate, Disodium Edta, Panthenol, Polyaminopropyl Biguanide, Rosa Gallica Extract/Rosa Gallica, Flower Extract, Parfum/Fragrance (F.I.L.B53380/1)

POJEMNOŚĆ:

200 ml

CENA:

ok 15 zł – 200 ml (25 zł – 400 ml)

4

Skład nie jest może idealny, ale na pewno znajdziemy tu wiele cennych składników np.

Disodium Cocoamphodiacetate –  bardzo łagodna dla skóry substancja myjąca. Usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry i włosów;

Pantenol –  ma działanie przeciwzapalne, przyśpiesza procesy regeneracji naskórka.

Polyaminopropyl Biguanide – składnik o właściwościach antyseptycznych, który niezwykle skutecznie niszczy drobnoustroje. Dobrze tolerowany przez skórę, oczy i włosy.

Mixa nie posiada w składzie parabenów i alkoholu!

Płyn zamknięty w buteleczce z dozownikiem wydawał mi się być bardzo poręczny i łatwy w użyciu, ale niestety już przy pierwszym zmywaniu makijażu zauważyłam, że płyn zbyt mocno wystrzelał i zamiast na płatku kosmetycznym lądował na mojej dłoni 🙁  Najpierw pomyślałam, że mam może jakieś „pechowe” opakowanie, ale kiedy zagłębiłam się w Internet okazało się, że bardzo wiele dziewczyn żali się na ten sam „szczegół”. Powiem krótko; najgorszy dozownik ever! Poprzez tą – co by nie mówić wadę fabryczną – płyn jest bardzo mało wydajny. Bezzapachowość płynu można odbierać jako wadę lub zaletę. Z jednej strony mamy pewność, że nic nie drażni nosa, ale z drugiej przyjemny zapach na pewno umiliłby codzienny rytuał demakijażu 🙂

Muszę mu za to dać plus za delikatne obchodzenie się z moją cerą. Nie podrażnia, nie uczula, jest wyjątkowo delikatny ( nie szczypie oczu), ale to nie prawda, że delikatnie zmywa nasz makijaż bez konieczności pocierania oczu. Niestety chcąc go w pełni zmyć trzeba się trochę wysilić. Generalnie płyn dosyć fajnie usuwa zanieczyszczenia i makijaż, ale wymaga to jednak większego wysiłku aniżeli zapewnia producent. Warto podkreślić, że na końcowy efekt kosmetyku oraz jego formułę mieli wpływ także medycy, których zadaniem było zminimalizować ryzyka wystąpienia alergii.

MOJA OCENA:

5/10

5

PODSUMOWANIE:

Dwa średniaki, które mają zarówno plusy jak i minusy, a więc zwolenników i przeciwników. Ja nie odradzam, ale też jakoś specjalnie nie namawiam do ich zakupu. Myślę, że nie zyskają one tytułu „kosmetyku wszech czasów” albo „must have”, ale sprawdzić je na własnej skórze zawsze można 😉

Buziaki :*

Martini Cosmetics

Zobacz również:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *